kwatery w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Misja Polska na Pomorzu Zachodnim

23 sierpień 2013r.

Misja polska na Pomorzu Zachodnim (1124—1128) Utrzymanie zwierzchnictwa Polski na Pomorzu Zachodnim wymagało ściślejszego włączenia tej dzielnicy w organizację wczesnofeudalnego państwa Piastów. Dopóki Pomorze pozostawało pogańskie, istniało stałe za-grożenie przez roszczenia podnoszone ze strony pogranicznych biskupów i margrabiów niemieckich. W dogodnej chwili mogły one doprowadzić do podporządkowania tego kraju niemieckiej organizacji kościelnej i politycznej, a w następstwie do wyparcia polskich wpływów politycznych., W obliczu tego niebezpieczeństwa Bolesław Krzywousty, niebawem po zakończeniu działań wojennych (1121—1122), rozpoczął starania zmierzające do zorganizowania, wyprą wy misyjnej. W zamierzeniach tych mógł on liczyć na pomoc ze strony księcia Warcisława I, będącego już chrześcijaninem i żonatego z chrześcijanką, oraz części pomorskich możnych, którzy zainteresowani byli w utwierdzeniu stosunków feudalnych na Pomorzu. Natomiast należało się liczyć z opozycją wpływowej warstwy kapłanów pogańskich, jak również nadmorskich "republik miejskich", przeciwnych dalszemu umacnianiu się centralnej władzy. Wyłaniały się też trudności natury politycznej. Akcja misyjna z Polski wymagała uprzedniego jej uzgodnienia z cesarzem Henrykiem V, a także z papieżem. Przypuszczalnie z tego względu Bolesław nie mógł powierzyć przeprowadzenia misji episkopatowi polskiemu,; jak się to stało na Pomorzu Słupsko-Sła-wieńskim i Gdańskim. Przytoczone powyżej przeszkody stały się przyczyną niepowodzenia pierwszej wyprawy misyjnej, podjętej w lecie 1122 roku przez hiszpańskiego mnicha-eremitę, Bernarda. Według późniejszych niejasnych relacji, zdołał on tylko dotrzeć do Wolina. Wypędzony stąd zrezygnował z dalszej akcji misjonarskiej. Bernard znalazł się w listopadzie 1122 roku w Bambergu, w czasie kiedy książę polski zwrócił się do tamtejszego biskupa Ottona z propozycją podjęcia misji. Kandydatura ta była niewątpliwie próbą stworzenia kompromisu między interesami polskimi i niemieckimi. Biskup bamberski znany był w kołach polskich, gdyż przebywał ongiś dłuższy czas na dworze Władysława Hermana. Z drugiej strony był on Niemcem, a także odznaczał się umiejętnościami dyplomatycznymi, liczono więc, że uzyska poparcie cesarza i papieża. Pertraktacje w sprawie misji przeciągnęły się kilkanaście miesięcy. Bolesław Krzywousty zdołał zapewnić sobie pozwolenie ze strony kurii papieskiej, natomiast uzgodnienie interesów polskich i niemieckich napotykało na trudności. Strona polska zmuszona była, jak się zdaje, zrezygnować z zamiaru objęcia misją również terenów Wieleckiego Zaodrza, chociaż nominalnie podlegały one księstwu zachodniopomorskiemu. O-statecznie na sejmie w Bambergu w maju 1124. roku biskup Otto uzyskał zgodę ze strony papieża i panów niemieckich. Wyprawa misyjna, która wyruszyła latem tegoż roku, została sowicie wyposażona przez Bolesława. Obok niemieckich duchownych z otoczenia biskupa bamberskiego, uczestniczyli w niej także przedstawiciele polskiego kleru, ponadto towarzyszył im kasztelan santocki, Pawlik, z oddziałem zbrojnych. Działalność Ottona spotkała się także z poparciem księcia Warcisława I. Brat jego, Racibor, oraz wielu przedstawicieli możnowładztwa przyjęło • chrzest. W zamian za to biskup bamberski pośredniczył w pertraktacjach z Bolesławem Krzywoustym, który zgodził się na zawarcie pokoju z opornym dotąd Szczecinem, na obniżenie do 300 grzywien rocznego trybutu i na złagodzenie ^obowiązujących przedtem warunków pomocy wojskowej ze strony Pomorzan. W ciągu 8 miesięcy wyprawa misyjna odwiedziła główne ośrodki Pomorza Przedodrzańskiego, a także Szczecin i Wolin. W lutym 1125 roku biskup Otto był już w Gnieźnie. W rozmowach z księciem polskim i przedstawicielami episkopatu starły się różne poglądy, dotyczące organizacji kościelnej nowo ochrzczonych ziem. Zamiarem polskich sfer było utworzenie 3 diecezji: lubuskiej, szczecińskiej dla ziem Wieleckich oraz pomorskiej, z siedzibą pro jektowaną w Wolinie. O ile jednak w 1124 roku doszło istotnie do skutku założenie biskupstwa lubuskiego, o tyle realizacja dwóch pozostałych napotkała na" trudności. Książę Warcisław i możni z jego otoczenia pragnęli, aby całe państwo znalazło się w obrębie jednej diecezji; z drugiej strony projekt utworzenia biskupstwa szczecińskiego wywoływał protesty arcybiskupa magdeburskiego, Norberta, ponieważ miało ono objąć tereny podległe ongiś biskupstwom niemieckim. Tak więc, mimo że na biskupa pomorskiego wyznaczony został współpracownik Ottona, Wojciech, sprawa pozostała w zawieszeniu po wyjeździe Ottona do Bambergu50. W następnych latach wpływy polskie na ziemiach nadodrzańskich doznały poważnego zagrożenia. W 1125 roku książę saski, Lotar z Supplin-burga, groźny rywal Piastów na terenach przybałtyckich, obrany został królem niemieckim po śmierci Henryka V. Przeprowadził on wybór ener^ gicznego Norberta na arcybiskupa magdeburskiego oraz podjął ofensywę na północne plemiona Wieleckie, niszcząc główny ich ośrodek kultu —• Radgoszcz. Pomorscy możnowładcy, którzy niechętnie znosili warunki układu z Bolesławem, usiłowali wykorzystać sytuację dla uniezależnienia się od zwierzchnictwa polskiego. Lotar przeciągnąwszy na swą stronę Warcisława I uderzył, prawdopodobnie w porozumieniu z Pomorzanami, na pogańskich jeszcze Czrezpienian, zajmując Dymin. W 1128 roku zagony pomorskie zapuściły się do Wielkopolski, a także złupiły Płock. Niektóre "republiki miejskie" przestały płacić Polsce obiecane daniny. W Szczecinie i Wolinie silne jeszcze elementy pogańskie spowodowały przywrócenie kultu dawnych bogów. Jednakże sam książę i możnowładcy byli zainteresowani w utrzymaniu chrześcijaństwa i starali się nie dopuścić do poważniejszych wystąpień przeciw wyznawcom nowej wiary. Przedsięwzięcie takie krzyżowało plany arcybiskupa magdeburskiego, Norberta, zmierzającego do podporządkowania ziem pomorskich jurysdykcji Magdeburga, toteż napotkało ono na ostrą opozycję z jego strony. Mimo to Otto zdołał zapewnić sobie poparcie króla Lotara, który uwikłany podówczas w walki z rodem Hohenstaufów, pragnął zapewne uniknąć możliwego konfliktu zbrojnego z Polską. Działalność misyjna w 1128 roku objęła przede wszystkim pogańskie jeszcze tereny lucickie, wcielone niedawno do Pomorza. Na prośbę Warcisława, Otto podążył naprzeciw zbliżającej się armii polskiej. W pertraktacjach z Bolesławem uzyskał on zawieszenie działań wojennych w zamian za obietnicę złożenia przez księcia pomorskiego hołdu i dotrzymania warunków dotychczasowego układu. Następnie biskup bamberski przeprowadził rozmowy w Szczecinie i Wolinie. Opozycyjne żywioły konserwatywne musiały ukorzyć się przed Warcisławem i umożliwiać znów przywrócenie w tych miastach kultu chrześcijańskiego. W powrotnej drodze biskup Otto udał się do Gniezna w towarzystwie Warcisława. Tam książę pomorski złożył przypuszczalnie hołd Bolesławowi oraz uznał zwierzchnictwo arcybiskupów gnieźnieńskich nad Pomorzem. Natomiast strona polska wyraziła zgodę na utworzenie osobnego biskupstwa zachodniopomorskiego w Wolinie. Jednakże obawa konfliktu z Lotarem spowodowała prawdopodobnie rezygnację z podporządkowania tej diecezji także ziem Wieleckich. 2. Zwierzchnictwo Polski w okresie rządów Bolesława Krzywoustego i na początku rozdrobnienia feudalnego (do 1150 roku) Wynik drugiej misji pomorskiej, korzystny dla interesów polskich, wywołał duże niezadowolenie w rządzących kołach Niemiec. Król Lotar III zagroził nawet Ottonowi z Bambergu konfiskatą dóbr biskupich, o ile natychmiast nie przerwie rozmów z Bolesławem i nie powróci do kraju. Wywarł też nacisk na Warcisława, aby nakłonić go do zerwania niedawnego układu z Polską. Ze swej strony Bolesław Krzywousty, celem zabezpieczenia się przed możliwością agresji niemieckiej, wszedł w porozumienie z królem duńskim, Nielsem, wydając swą córkę Rychezę za jego syna. Podporządkowanie się Warcisława wyprawę polsko-duńską na Pomorze. Pobity Warcisław uniknął niewoli tylko dzięki pośrednictwu księcia Obodrytów, Knuda Lawarda i musiał uznać znów zwierzchnictwo polskie 01. Rozwój sytuacji politycznej zagroził jednak niebawem osiągnięciom Polski. Koronacja Lotara III na cesarza (1133 roku) wzmocniła znacznie jego pozycję wobec wasali niemieckich. W Danii rozgorzały walki dynastyczne, w których zginął król Niels i zięć Krzywoustego, Magnus. Tron duński objął poplecznik feudałów niemieckich, Eryk Emune. Margrabia Marchii Północnej, Albrecht Niedźwiedź, narzucił swe zwierzchnictwo obszarom Wieleckim nad Pianą. Także stosunki Polski z Węgrami i Czechami pozostawały napięte. W tych warunkach ostateczne uregulowanie spraw spornych z cesarstwem stawało się palącą koniecznością. Postanowienia zjazdu w Merseburgu (1135 rok) były kompromisem dążeń obu stron. Polska zatrzymywała zwierzchnictwo nad Pomorzem Zachodnim wraz z dzielnicami zaodrzańskimi. Natomiast Bolesław złożył cesarzowi hołd lenny z tych ziem oraz nie zdobytej jeszcze Rugii i zobowiązał się do zapłacenia daniny, zaległej od 12 lat. Zawarcie pokoju z cesarzem Lotarem otwierało także możliwości uregulowania ważnej sprawy organizacji kościelnej Pomorza. Tak więc powiązania Pomorza Zachodniego z Polską ustalone zostały na trwałych podstawach, które oddziaływały nadal w początkowym okresie rozdrobnienia feudalnego. Dzielnica zachodniopomorska zachowała daleko idącą samodzielność wewnętrzną i własną dynastię, podległą jednak seniorowi. Umocnieniu tej więzi miało służyć małżeństwo Racibora z Przybysławą, być może córką Krzywoustego (około 1134—1135 roku).. Ważnym czynnikiem łączności politycznej był także pierwszy biskup woliński, Wojciech, który w czasie małoletności synów Warcisława I współpracował ściśle z ich opiekunem i zarządcą księstwa —iRaciborem. Wydaje się prawdopodobne, że tendencje odśrodkowe wśród wielmożów zachodniopomorskich doszły raz jeszcze do głosu w okresie walk juniorów z Władysławem II Wygnańcem. Wyjaśniałoby to udział wojsk Mieszka III w niemieckiej krucjacie na Pomorzu w 1147 roku (por,, niżej). Należy jednak sądzić, że w zawartym pokoju książę Racibor musiał uznać zwierzchnictwo Bolesława Kędzierzawego jako seniora. W czasie wyprawy cesarza Fryderyka Rudobrodego na Polskę (1157 rok) posiłki zachodniopomorskie walczyły u boku koalicji Piastowiczów. Najbardziej ożywione stosunki łączyły jednak Pomorze Zachodnie z Wielkopolską, dzielnicą Mieszka Starego 02. 3. Umocnienie władzy dynastii Warcislawowiczów Przyłączenie do monarchii piastowskiej stanowiło ważny czynnik av umocnieniu państwowości wczesnofeudalnej na Pomorzu Zachodnim. Jeszcze w dobie misji Ottona z Bambergu władza książęca napotykała na liczne ograniczenia w "republikach miejskich" Szczecina, Wolina, Dymi-na czy Wołogoszczy. Czynniki rządzące tych miast potrafiły otwarcie przeciwstawić się akcji misyjnej, organizowanej przez Warcisława. Poparcie udzielone przez Polskę dopomogło jednak rychło do przezwyciężenia tych oporów przez przedstawicieli dynastii. Bulla z 1140 roku świadczy, że w tym czasie na obszarze całego państwa władzę sprawowali kasztelanowie książęcy, a dawne "republiki" zostały podporządkowane ich rządom na równi z innymi grodami. Ustaleniu uległy też granice państwa zachodniopomorskiego. Ostateczne uzależnienie Czrezpienian nastąpiło po drugiej wyprawie misyjnej Ottona. Jak się zdaje, około 1135 roku doszło raz jeszcze do powstania Łu-ciców, przy czym w walkach pod Stołpiem zginął Warcisław I. Nie jest wykluczone, że właśnie ta okoliczność umożliwiła margrabiemu Albrechtowi narzucenie swego zwierzchnictwa Lucicoin (por. wyżej). Władztwo jego było jednak krótkotrwałe, gdyż w dobie walk wewnętrznych po śmierci cesarza Lotara (1137 rok) Pomorzanie objęli znów te obszary w posiadanie. Około 1170 roku pod władzą książąt zachodniopomorskich znajdowały się dawne ziemie Dołężan i Czrezpienian ąż po rzekę Reknicę (Recknitz). Za ich poparciem doszło również do założenia w owych pogańskich jeszcze okolicach pierwszego klasztoru — opactwa cystersów w Darguniu (około 1171 roku). Po śmierci Warcisława zwierzchnią władzę w księstwie w czasie małoletności jego synów sprawował brat jego Racibor (1156 rok). Niektórzy badacze przypuszczają, że dynastia rządząca w sąsiedniej dzielnicy sła-wieńsko-słupskiej wywodziła się od Racibora, ale hipoteza ta nie jest pewna. Po dojściu do pełnoletności, synowie Warcisława dokonali około 1160 roku podziału księstwa. Starszy, Bogusław I otrzymał część południową z ośrodkiem w Szczecinie, młodszy, Kazimierz I — większość ziem Wieleckich, a także Kamień, Wolin, Stargard i Nowogard. Kasztelania kołobrzeska stanowiła kondominium obu braci (por. niżej). Podział ten nie miał jednak charakteru bezwzględnego: obaj władcy pozostawali ze sobą w ścisłym kontakcie, a być może Bogusław sprawował pewien rodzaj zwierzchnictwa nad młodszym bratemG3. 4. Pomorzanie na Bałtyku Wiek XII stanowił szczytowy okres działalności Pomorzan na Bałtyku. Obok znaczniejszego rozwoju żeglugi handlowej, cechuje go nasilenie wypraw korsarskich. Były one związane "z etapem w stosunkach produkcji, kiedy to tworząca się klasa feudalna nie zdołała jeszcze przeprowadzić pełnego uzależnienia ludności wsi i szukała w wyprawach morskich sposobności do zaspokojenia swych wzrastających potrzeb. W Żywotach Ottona z Bambergu nie brak wzmianek o przedsięwzięciach pirackich. Wspominają one o szczecińskim wielmoży, Wyszaku, który niejednokrotnie najeżdżał wybrzeża duńskie, a podczas jednej z wypraw dostał się wraz z 6 statkami do niewioli. Inny wielmoża z Uznamia więził przez szereg lat porwanego przez siebie rycerza duńskiego 04. W miarę umacniania się państwowości wczesnofeudalnej, do owych indywidualnych napadów dołączały się wielkie wyprawy, organizowane przez panujących. Flota zachodniopomorska udzielała poparcia sojusznikowi Krzywoustego, królowi duńskiemu Nielsowi, przeciw jego przeciwnikom. Około 1134 roku splądrowana została stolica Danii, Roskilde. W 1135 roku książę Racibor dokonał najazdu na zamożne miasto Konun-gahela, położone na południowy wschód od Oslo w Norwegii. Według relacji kronikarzy, flota jego miała obejmować' 300 korabi, z których każdy mieścił po 44 wojów i 2 konie. W pierwszej połowie XII wieku Słowianie nadbałtyccy mieli stanowczą przewagę nad Duńczykami. Napady ich wyniszczały do tego stopnia wybrzeża duńskie, że w 1151 roku powstał w Roskilde osobny związek żeglarski dla zwalczania piratów słowiańskich. Strach przed Słowianami był tak wielki, że nowy władca duński, Waldemar I, nie zdołał w 1158 roku nakłonić swej floty do uderzenia na Rugię. Aż do tego czasu Duńczycy nie odważyli się również najeżdżać na ziemie pomorskie. Objęcie władzy przez Waldemara przyniosło zmianę. W roku 1159 udało się Duńczykom całkowicie zaskoczyć mieszkańców Barda, którzy wzięli flotę najeźdźców za flotę własnych książąt ®5. W ciągu drugiej połowy stulecia sytuacja na Bałtyku zmieniła się na niekorzyść dla żeglugi pomorskiej. Połączona agresja niemiecko-duńska złamała ostatecznie Obodrytów i Rugian, pozwalając Danii na skoncentrowanie całych swych sił morskich w rejonie ujścia Odry. W ciągu*przeszło dwudziestoletnich zmagań (por. niżej) przewaga Duńczyków na morzu stawała się coraz bardziej wyraźna. Wprowadzili oni do akcji także większe, pojemne jednostki morskie, podczas gdy Pomorzanie posługiwali się nadal swoimi zwrotnymi, lecz mniejszą załogą obsadzonymi statkami. Chociaż flota pomorska nie była w stanie przeszkodzić desantom, to jednak odgrywała znaczną rolę w owych wieloletnich walkach. Tak np. w 1168 roku pomorskie korabie uczestniczyły w najeździe na Rugię, w 1170 roku blokowały skutecznie flotę duńską pod Wyspą Chrząązczew-ską, zaś w 1177 roku posłowie króla Waldemara protestowali przeciw częstym napadom na statki duńskie. Ostatnie wielkie starcie morskie odbyło się w 1184 roku u wybrzeży wyspy Kostne (Koos) i skończyło się zupełnym rozproszeniem floty pomorskiej — z około 500 korabi ocalało tylko 35. Po tej klęsce Pomorzanie utracili na wiele dziesięcioleci znaczenie na morzu 00. 5. Początki Marchii Brandenburskiej; ekspansja saska i duńska w latach 1156—1175 Nowym czynnikiem, który w przyszłości miał zaciążyć na położeniu politycznym Pomorza Zachodniego, było ukształtowanie się Marchii Brandenburskiej, W 1134 roku przedstawiciel saskiego rodu Askańczyków, Albrecht, zwany Niedźwiedziem, otrzymał w lenno obszar nadłabskiej Marchii Północnej i przystąpił niezwłocznie do rozszerzania swych posiadłości kosztem przyległych ziem słowiańskich. Po nieudanej próbie zawładnięcia pomorskimi terenami oiad Pianą (por. wyżej) pierwszą jego zdobyczą na prawym brzegu Łaby stała się ziemia Przegnica (Prigńitz). Margrabia zabezpieczył sobie przyjazne stosunki z książętami polskimi, popierając ich w konflikcie z wygnanym seniorem Władysławem II. Dalszym etapem ekspansji askańskiej był udział w niemiecko-duń-skiej wyprawie z 1147 roku, podjętej pod hasłem krucjaty przeciw pogańskim Słowianom. W rzeczywistości część wschodnioniemieckich feudałów skierowała swe uderzenie na Pomorze Zachodnie, oblegając Dymin i Szczecin. W wyprawie uczestniczył również Mieszko, książę wielkopolski, ze znacznymi siłami. Udział ten miał zapewne na celu ochronę interesów polskich nad ujściem Odry. W następnym roku (1148) doszło do układu, utwierdzonego małżeństwem siostry Bolesławowiczów, Judyty, z synem margrabiego Albrechta. Układem tym został zapewne objęty książę pomorski, Racibor, który stawił się na zjazd panów saskich w Hawelber-gu i gdzie prawdopodobnie uzyskał gwarancję swych zachodnich granic. Ustępliwość niemieckich feudałów zmierzała do zapewnienia sobie zgody książąt polskich na zagarnięcie sukcesji po Wieleckim władcy, Przy-bysławie z Brenny (Brandenburg). Porozumienie uległo rozchwianiu z chwilą, gdy Albrecht osiągnął swój cel (1150 rok). Z roszczeniami do spadku wystąpił teraz krewny zmarłego księcia, Jaksa z Kopanicy, który przejściowo zajął Brennę. Był on zapewne popierany przez Piastów i, być może, Pomorzan. Pomoc ich nie była skuteczna. W okresie groźnego najazdu na Polskę cesarza Fryderyka, Jaksa musiał ustąpić w 1157 roku z Brenny. Margrabia Albrecht uczestniczył w wyprawie cesarskiej, która zakończyła się porażką książąt polskich. Brenna, pod nazwą Brandenburga, stała się odtąd ośrodkiem marchii askańskiej, która skierowała swą ekspansję na tereny pograniczne między Wielkopolską i Pomorzem, najpierw na lewym (Barnim, Teltow), a później również na prawym brzegu Odry (por,, niżej: część II, rozdz. IV. 7) °7. W drugiej połowie XII wieku nad Pomorzem Zachodnim zawisło również nowe, groźne niebezpieczeństwo w postaci agresji saskiej i duńskiej. Książę saski, Henryk Lew, opanował jeszcze przed 1142 rokiem ziemię Wągrów, a następnie uzależnił częściowo od siebie władcę Obodrytów, Niklota. Uzyskawszy w 1156 roku tron bawarski, Henryk stał się jednym z najpotężniejszych książąt niemieckich. Zjednoczenie Danii przez Waldemara Wielkiego w 1157 roku umożliwiło również Duńczykom podjęcie ofensywy na wybrzeża słowiańskie. Obaj współzawodnicy, Henryk i Waldemar, zawarli porozumienie, które pozostawiło kraj Obodrytów w sferze wpływów saskich, a Rugię i ewentualnie Pomorze Zachodnie przeznaczyło na teren ekspansji duńskiej. W 1159 roku Obodryci, mimo zapewnień złożonych księciu saskiemu, ponowili swe najazdy na wybrzeża duńskie. Nie jest wykluczone, że akcja ich cieszyła się jakimś poparciem ze strony Kugian i Pomorzan, skoro już tegoż roku król Waldemar podjął wyprawę na Rugię, a zarazem spustoszył pomorską kasztelanię bardzką. Po powrocie Henryka Lwa z Italii (1160 rok) połączone siły niemiecko-duńskie zadały Obodrytom druzgocącą klęskę, w której zginął książę Niklot. Znaczną część jego posiadłości zagarnęli Sasi, a z pozostałych ziem utworzyli, lenne księstwo dla jego synów, Przybysława i Warcisława. Dalsze agresywne działania Duńczyków i oblężenie w 1162 roku pomorskiej Wołogoszczy, wywołały niebawem zaniepokojenie Henryka Lwa, który obawiał się nadmiernego rozrostu potęgi Danii. Rozdźwięki między rywalami otwierały przed Pomorzem Zachodnim możliwości wygrywania tych sprzeczności i ułatwiły zawarcie pokoju z Danią. Jednakże powstanie Obodrytów przeciw Sasom przekreśliło tę korzystną koniunkturę polityczną. Warcisław Niklotowic dostał się wnet do niewoli saskiej, ale brat jego, Przybysław, prowadził nadal walkę przy pomocy zbrojnej książąt Pomorza Zachodniego. W tej sytuacji Henryk Lew porozumiał się rychło z Waldemarem. Połączone wojska Słowian zostały teraz zaatakowane z dwóch stron: od 'morza i lądu. Dymin, stolica Kazimierza I, został zdobyty i spalony w 1164 roku. Przybysław rozgromiony schronił się pod opiekę swych sprzymierzeńców,. Pokój narzucony przez zwycięzców przewidywał odstąpienie dwóch trzecich kasztelanii wołogojsldej jako lenna sojusznikom duńskim: Ciecisławowi rańskiemu i Przybysławowi, synowi Niklota, Kazimierz zatrzymał pozostałą, trzecią część, ale musiał uznać zwierzchnictwo saskie. Książę dymiński wykorzystał zależność od Henryka Lwa dla skutecznego oporu wobec roszczeń duńskich i odzyskania Wołogoszczy. Najazd Duńczyków na Trzebudzice spowodował nawet ostry protest księcia saskiego. Król Waldemar zdołał wówczas podburzyć Obodrytów do powstania, które znowu wspomagali Pomorzanie. Jednakże takie rozszerzenie się konfliktu prowadziło nieuchronnie do powtórzenia się sojuszu sas-ko-duńskiego i do nowego podziału sfer wpływów obu władców. Duńczycy skierowali swe główne uderzenie na posiadłości Bogusława I, podczas gdy Sasi wdarli się w dzielnicę Kazimierza I. Pokonani książęta pomorscy musieli zapłacić okup i dostarczyć zakładników, jednakże nie ponieśli strat terytorialnych. Wzrost potęgi Henryka spowodował powstanie koalicji wrogich mu feudałów, skutkiem czego ekspansja saska doznała czasowego zahamowania. Przybysław po przyjęciu chrztu odzyskał znaczną część posiadłości ojca. Państwo Obodrytów występowało odtąd w źródłach pod niemiecką nazwą Meklemburgii (od grodu: Mechlin — Mecklenburg). Korzystając. z uspokojenia na froncie lądowym, Duńczycy mogli w 1168 roku dokonać podboju Rugii. W wyprawie tej uczestniczyli również obaj władcy pomorscy, jednakże wnet po zdobyciu wyspy doszło do nieporozumienia z Duńczykami. Przerodziły się one w otwarty konflikt zbrojny, przy czym Kazimierz dymiński uzyskał zbrojną pomoc saską. Wałki toczyły się z przerwami przez kilka lat. Flota duńska omal nie została rozgromiona, nie zdołała również zdobyć Szczecina (w 1173 roku), W 1174 roku, po złożeniu okupu przez Pomorzanr-nastąpił .rozejm na dwa lata. Przebieg działań wojennych wykazał ostatecznie, że same siły duńskie nie wystarczają dla. opanowania wybrzeża pomorskiego. Stąd też Waldemar zabiegał nadal o wznowienie sojuszu z Sasami, natomiast przed Pomorzanami otworzyły się- obecnie perspektywy pomocy ze strony książąt piastowskich flB. 6, Nieudane próby oparcia się o książąt wielkopolskich i krakowskich W rozwoju sytuacji politycznej na Pomorzu najsilniej zainteresowana była klasa rządząca w dzielnicy wielkopolskiej. Objęcie tronu krakowskiego przez Mieszka Starego (w 1173 roku) wzmacniało bardzo jego pozycję i umożliwiało mu podjęcie na nowo obrony interesów polskich nad Odrą. Szczególnie ścisłe stosunki nawiązane zostały z dzielnicą szczecińską, bezpośrednio sąsiadującą z Polską, a zarazem mniej uzależnioną od Sasów. Istnieją pewne dane, że już w rozprawie orężnej z Duńczykami w 1173 roku uczestniczyły jakieś posiłki wielkopolskie. W latach 1174—1181 za- fla K. M y ś 1 i ń s k i, Bogusław L..t s. 14—30; por. recenzję G.Łabudyw: "Roczn. Hist.", 17 (1948), s. 497—498. warte zostały małżeństwa Bogusława. I i jego syna Raciborza z dwoma córkami Mieszka Starego, Anastazją i Salomeą, a obaj ci książęta obecni byli na wiecu państwowym w Gnież nie. Przypuszczalnie zyskali tan* konkretne zobowiązanie pomocy wojskowej, które skłoniło także Kazimierza dymińskiego do opowiedzenia się po stronie brata w przewidywanym konflikcie. Podobnie jak uprzednio, próby uniezależnienia się Pomorza doprowadziły do odnowienia koalicji duń-sko-saskiej, do której dołączyli się również Brandenburczycy. Tymczasem obiecana pomoc polska nie nadeszła. Bunt juniorów spowodował usunięcie Mieszka, który musiał nawet uchodzić z kraju (1179 rok). Po bezskutecznym oblężeniu Dymina, Sasi wycofali się po zapewnieniu wierności ze strony Kazimierza. Bogusław opierał się Duńczykom, którzy spustoszyli Wolin, Uznam i ziemię kamieńską, a w następnym roku obiegli Wołogoszcz. Szukał on też nadal pomocy w Polsce, uznając zwierzchnictwo nowego pryncepsa, Kazimierza Sprawiedliwego, Skoro jednak starania te. nie dały realnych., wyników, Pomorzanie musieli znowu zawrzeć pokój i zapłacić Duńczykom okup. Zdani na własne siły książęta zachodniopomorscy starali się utrzymać dobre stosunki z tym przeciwnikiem, który w mniejszym stopniu zagrażał ich posiadłościom, tj. z Sasami. Obaj władcy wspomagali też Henryka Lwa przeciw Brandenburgii, przy czym w walkach tych zginął Kazimierz I (1180 rok) fl9. Bogusław, obejmując władzę nad całym krajem, znalazł się w bardzo trudnym położeniu. Upadek Henryka Lwa, który został pozbawiony przez cesarza księstwa saskiego i większości innych lenn, zagrażał poważnie jego sojusznikom. Bytność biskupa Pomorza Zachodniego, Konrada, na wiecu w Łęczycy w 1180 roku upewniła ostatecznie Pomorzan, że nie mogą liczyć na wojskową pomoc ze strony księcia — pryncepsa Piastów. Toteż Bogusław, który dotąd konsekwentnie przestrzegał dogodnego dla siebie stosunku zależności od Polski, zdecydował się pod przymusem na złożenie w 1181 roku hołdu cesarzowi Fryderykowi Barbarossie 70. Przyjęcie zwierzchnictwa cesarskiego mogło zapewnić Pomorzanom skuteczną obronę przed najgroźniejszym ich wrogiem — Duńczykami, tym bardziej, że następca Waldemara, Kanut VI, za przykładem swych poprzedników odmówił stanowczo złożenia hołdu lennego cesarzowi. Bogusław, w oparciu o spodziewaną pomoc niemiecką i w sojuszu- z księciem meklemburskim, Borwinem, podjął poważne przygotowania do rozprawy z Danią. Rozpoczęła się ona w 1184 roku od ataku wielkiej floty pomorskiej na Rugię, stanowiącą lenno duńskie. Bogusław doznał zupełnej porażki. Dwie kolejne wyprawy Duńczyków nie przyniosły rozstrzygnięcia, natomiast wzięcie do niewoli Henryka Borwina pozbawiło Pomorzan sojusznika. W następnym roku siły Kanuta wtargnęły -znów na Pomorze, docierając aż do Kamienia. Te niepowodzenia załamały ostatecznie chęć oporu u feudałów pomorskich, którzy skłonili księcia do kapitulacji. Bogusław złożył królowi duńskiemu hołd lenny i zobowiązał się do płacenia rocznego trybutu; prawdopodobnie' także ziemie trzebudzicka i bardzka przeszły wówczas w posiadarlie rańskie. W rok później (1186) książę pomorski uczestniczył jako lennik w uroczystościach w duńskiej stolicy Ros-kilde, naznaczył także na opróżnione biskupstwo — którego siedziba od 1176 roku znajdowała się w Kamieniu — Zygfryda (1186—1191), prawdopodobnie Duńczyka z pochodzenia. W ten sposób wieloletnia rywalizacja sił polskich, niemieckich i duńskich o zwierzchnictwo nad ujściami Odry, zakończyła się utrwaleniem na czas dłuższy hegemonii duńskiej na Rugii i na Pomorzu Zachodnim. 7. Związki polityczne Pomorza Zachodniego z Polską i Danią na przełomie XII i XIII wieku Przyjęcie przez Pomorzan zwierzchnictwa duńskiego wywołało w Wielkopolsce żywe zaniepokojenie. Bytność Władysława Laskonogiego na dworze Bogusława I w 1186 roku miała przypuszczalnie na celu nakłonienie go do porzucenia sojuszu z Danią. Dyplomatyczna akcja wielkopolska znajdowała oparcie wśród dość wpływowej grupy stronników Piastów 'w łonie zachodniopomorskich feudałów. Stronnictwo to skupiało się wokół księżnej Anastazji i krewnego dynastii, Warcisława Swiętoborzyca, kasztelana szczecińskiego. Natomiast sam Bogusław, nauczony przykrymi doświadczeniami lat ubiegłych, lękał się zrywać otwarcie z potęgą duńską. Jednakże po jego śmierci w 1187 roku stronnictwo propolskie zyskało na sile, zwłaszcza kiedy król duński wyznaczył opiekunem jego małoletnich synów, Bogusława i Kazimierza, wspomnianego Warcisława Swiętoborzy-. ca. Niebawem doszło do .wyraźnego zerwania z Danią i próby powrotu pod mniej krępujące zwierzchnictwo cesarskie. Na te kroki Duńczycy zareagowali zbrojną wyprawą na Pomorze. W 1189 roku zdobyli oni Szczecin, osadzając tam załogę duńsko-rugijską. Na miejsce skompromitowanego Warcisława, opiekuna małoletnich książąt wyznaczony został lennik duński, książę Rugii Jaromir I. Pomorzanie nie pogodzili się ze zwierzchnictwem Danii, zwłaszcza że Jaromir wykorzystał- sytuację dla przyłączenia do swojego państwa kilku zachodnich kasztelanii. Powodzenie Mieszka Starego i jego syna, Władysława Laskonogiego, w walce o tron krakowski wpłynęło na ożywienie działalności stronnictwa piastowskiego na Pomorzu. Toczyły się pertraktacje z Laskonogim, który wraz z '.kilkoma wielmożami odwiedzał znów dwór swych siostrzeńców (w 1194 roku): Rządzące koła. zachodniopomorskie nawiązały też kontakt, z Brandenburgią. Dzięki temu najazd floty duńskiej w 1198 roku zakończył się porażką. Ponowna wyprawa Duńczyków w 1205 roku została zmuszona do wycofania się na skutek energicznej interwencji osobistej Władysława-Laskonogiego. Istńieją nik-ie poszldki, że Pomorze Zachodnie powróciło podówczas pod. zwierzchnictwo polskie, gdyż w 1207 roku arcybiskup gnieźnieński, Henryk Kiet-licz, wyjednał u papieża bull£ podporządkowującą diecezję kamieńską jego jurysdykcji 7V . Osiągnięcia te mqgły w dalszej perspektywie doprowadzić do silniejszego zespolenia- Pomorza Nadodrzańskiego z innymi dzielnicami Polski.. Jednakże owoce-polityki Laskonogiego i feudałów wielkopolskich zostały' zaprzepaszczone' na skutek osłabienia pozycji tego władcy w walkach dzielnicowych. W tej sytuacji sfery rządzące Pomorzem powróciły znów do koncepcji zależności od Danii, utwierdzonej w 1211 roku przez małżeństwo Kazimierza II dymińskiegó z królewną duńską Ingardą. W zamian za to Pomorze odzyskało ziemie zagarnięte przez Jaromira, księcia Rugii. v Podczas gdy stosunki z Danią układały się pomyślnie, na zachodniej granicy pojawiło się ponowne -niebezpieczeństwo agresji brandenburskiej. Po umocnieniu się nad Odrą przez zbudowanie grodu w Odrzycku (Oder-bęrg), margrabpwie askańscy w 1214 roku zajęli zbrojnie Szczecin, wysuwając roszczenia do zwierzchnictwa nad całym Pomorzem Zachodnim. Zostali jednak wyparci przez pomoc duńską. Ponadto król Waldemar zapewnił sobie u: cesarza Fryderyka II ponowne " potwierdzenie praw zwierzchniczych. Tak więc przewaga Danii na Pomorzu Zachodnim utrzymała się nadal. Zależność lenna od królów duńskich nie przekraczała stosunków z Polską. Kontakty takie utrzymywały się w dalszym ciągu. Tak np. misyjny biskup Prus, Chrystian, przebywał w 1216 roku na dworze biskupa kamieńskiego, być może w sprawach politycznych. Przywilej dotyczący Bo-gucina w pow. kołobrzeskim (1220 rok) wspomina, że wieś tę otrzymał kasztelan Czyrniech na prośbę księcia Władysława Odonica, który wówczas był wypędzony z kraju przez księcia Władysława Laskonogiego. Wśród świadków występują rycerze wielkopolscy: Dzierzykraj i Więcław 72.

ocena 3,6/5 (na podstawie 14 ocen)

wczasy, Bałtyk, Wycieczka, Pomorze zachodnie, Pomorze, wakacje, Zabytki, Zwiedzanie, Historia, Bałtyk, Odra, Port