kwatery w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Ludność Pomorza X w.

12 sierpień 2012r.

Dzięki nadmorskiemu położeniu ułatwiającemu komunikację z różnymi krajami, ludność Pomorza w okresie wczesno-historycznym była zamożniejsza od mieszkańców reszty Polski i odznaczała się też wyższą kulturą. Tylko tutaj spotykamy świątynie słowiańskie zdobione bogato rzeźbami i malowidłami, budzącymi podziw kronikarzy niemieckich i duńskich, tylko tu istniała osobna kasta kapłanów i publiczny kult bóstw plemiennych. Pomorzanie początkowo palili swych zmarłych i obyczaj ten utrzymał się aż w głąb XII w. obok nowego zwyczaju grzebania zmarłych niespalonych, przejętego pod wpływem chrześcijaństwa. Źródłem zamożności Pomorza był handel. Za towar płacono płatami delikatnego q płótna (stąd pochodzą polskie słowa płacić, zapłata) oraz srebrem, odważanym na brązowych wagach składanych. Jakkolwiek w X w. na Pomorzu były już w obiegu liczne monety arabskie, bizantyjskie, anglosaskie, niemieckie, węgierskie, czeskie i polskie, to jednak system odważania utrzymał się jeszcze do XII w., ponieważ kursujące monety były różnej wagi i w związku z tym także różnej wartości i dlatego oczywiście nie można było liczyć ich na sztuki. Obok monet szły na wagę także kawałki popsutych ozdób srebrnych lub całe ozdoby oraz sztabki i placki srebra surowego. Duża ilość skarbów srebrnych z X—XI w. znalezionych na Pomorzu, zawierających nieraz ponad 10 kg srebra, świadczy o zamożności mieszkańców tej dzielnicy. Skarby te ludność ukryła w ziemi w chwili jakiegoś niebezpieczeństwa w obawie przed grabieżą. Szczególnie bogatym centrum handlowym był Wolin przy wschodnim ujściu Odry, rywalizujący z dwoma innymi słynnymi portami nad Bałtykiem: duńskim Haithabu pod Szlezwikiem i szwedzkim Birka w pobliżu Sztokholmu. Słowianie pomorscy byli świetnymi żeglarzami i doskonałymi budowniczymi łodzi morskich, jak świadczą ich wyprawy na ziemie duńskie i norweskie, podejmowane w odwet za nękające ich napady ludów północnych. Jako łupy czy drogą wymiany handlowej dostawały się na Pomorze surowce i różne wyroby zagraniczne. Ważnym przedmiotem przywozu było np. srebro i śledzie, których nazwę przejęliśmy z języka szwedzkiego. Natomiast z Pomorza na północ w dużej ilości rozchodziły się wyrabiane tu doskonałe naczynia gliniane, i to zapewne nie puste, lecz napełnione miodem, w które obfitowały lasy pomorskie. Jakkolwiek najwspanialsze dzieła sztuki pomorskiej, mianowicie świątynie i znajdujące się wewnątrz posągi bóstw uległy zniszczeniu, to jednak mamy liczne inne dowody wysokiego stanu sztuki na Pomorzu w postaci wspaniałych wyrobów złotniczych i pięknie zdobionej ceramiki. Oryginalnym rysem miejscowym jest częstsze niż gdzie indziej w Polsce stosowanie motywów roślinnych i figuralnych, przede wszystkim zwierzęcych, co jest zapewne wynikiem oddziaływań skandynawskich. Częściej niż gdzie indziej spotyka się tu wątki plecionkowe, a ornamentyka starszej ceramiki z VII—X w. jest też bardziej urozmaicona. Już w XI i XII w. istniały na Pomorzu Zach. ludne ośrodki handlowo-przemysłowe, zasługujące w pełni na nazwę miast. W Szczecinie np. były domy piętrowe, istniało miejsce zebrań publicznych i dwa razy w tygodniu odbywały się targi. Liczbę mieszkańców Szczecina w początku XII w. szacuje się na 7000—10000 osób. Stanowił on też samodzielną jednostkę administracyjną, tworząc rodzaj republiki miejskiej, i rządzony był przez starostę (praefectus urbis) a Bolesław Krzywousty zwracając się do mieszkańców Pomorza Zach., wyszczególnia osobno Szczecin ("genti Pomeranorum et populo Stetinensi"). Poza Szczecinem i Wolinem także inne osady pomorskie miały charakter miast, np. Kołobrzeg, Kamień, Uznam i Dymin. Poza miastami, ośrodki osadnictwa na Pomorzu, podobnie jak na pozostałych ziemiach polskich i słowiańskich, stanowiły grody, w których ludność chroniła się wraz z dobytkiem w czasie napadów. Na Pomorzu Zach. stwierdzono ogółem 238 takich grodów z okresu wczesnohistorycznego. Stosunki kulturowe Pomorza z resztą Polski są w okresie wczesnośredniowiecznym bardzo bliskie. Typowo środkowo-polskie formy ceramiki szerzą się też na Pomorzu i dochodzą aż do ziemi Obodrytów (Meklemburgii), z Pomorza znów miejscowa odmiana kabłączków skroniowych pustych dostaje się wzdłuż Odry i Warty aż do Wielkopolski i Śląska. Polska szerzy tu religię chrześcijańską i tworzy biskupstwa. W okresie wczesnohistorycznym, kiedy powstało państwo niemieckie (843) i kiedy wystąpiło na widownię dziejową państwo polskie (963), wschodnia granica Niemiec dochodziła tylko do dolnej Łaby, a środkowe i górne jej dorzecze oraz cały obszar na wschód od tej rzeki zajęty był przez ludy słowiańskie. Pomorze Zach. więc leżało w środku ziem słowiańskich. Ziemia ta, połączona z resztą ziem polskich systemem rzecznym Odry i jej głównego dopływu: Warty, już od początku czasów przedhistorycznych utrzymywała żywe stosunki z innymi częściami Polski. Z Polski przybyła tu pierwsza gromada ludności pod koniec starszej epoki kamiennej, z ziem polskich przybyli tu pierwsi rolnicy w młodszej epoce kamiennej, stamtąd przychodzi wyborny surowiec pasiasty do wyrobu głównego narzędzia młodszej epoki kamiennej: siekier, przez Polskę wreszcie dociera na Pomorze pierwszy metal: miedź, a następnie znajomość brązu. Od II okresu epoki brązowej (1500 przed Chr.) Pomorze Zach. wykazuje szczególnie bliskie związki z resztą Polski. W okresie II (1500—1300 przed Chr.) żyje na Pomorzu Zach. ta sama ludność, co w Wielkopolsce i na Śląsku, przedstawiciele kultury przedłużyckiej, a od okresu III (1300—1100 przed Chr.) Pomorze stanowi część obszaru prasłowiańskiej kultury łużyckiej, która zmagając się z naporem germańskim, przetrwała u ujścia Odry aż do wczesnego okresu żelaznego (700—450 przed Chr.). Po emigracji Germanów podbita ludność słowiańska odżywa i Pomorze Zach. nawiązuje ponownie łączność z Polską wchodząc wr. 967 w skład państwa polskiego. Łowianie lechiccy, zamieszkujący od niepamiętnych czasów dorzecza Odry i Wisły, dzielili się na szereg plemion i szczepów. Pięć z nich, a mianowicie: Polanie, Wiślanie, Mazowszanie, Slęzanie i Pomorzanie (nie licząc pomniejszych), miało z biegiem czasu zrosnąć się pod przewodnictwem Polan w państwo i naród polski. Pierwotnie jednak szczepy, a nawet w ich obrębie plemiona żyły życiem samodzielnym, nie odczuwając potrzeby łączenia się w większe związki polityczne. Odrębne warunki bytowania spowodowały wytworzenie się pewnych różnic (narzeczy) wspólnego języka, a także odrębności natury gospodarczej i kulturalno-obyczajowej. W szczególnie różnych od reszty pobratymców warunkach znalazły się plemiona lechickie osiadłe na wybrzeżu Bałtyku, między dolną Wisłą a dolną Odrą, z biegiem zaś czasu przekraczające dolną Odrę i posuwające się dalej na zachód, aż po wyspę Rugię. Oddane handlowi morskiemu, a częściowo korsarstwu, zamożne, o dużej łatwości przyswajania obcych wpływów kulturalnych plemiona te odznaczały się sporym separatyzmem wobec lądowych krewniaków, od których odgradzały ich trudne do przebycia bagna i lasy nad Notecią.

ocena 3,7/5 (na podstawie 15 ocen)

Baza noclegów na wczasy w nadmorskich miejscowościach.
wczasy, Wybrzeże Zachodnie, historia