kwatery w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Język,Ideologia i Kultura Artystyczna Pomorzan

16 sierpień 2013r.

JĘZYK, IDEOLOGIA, KULTURA ARTYSTYCZNA 1. Charakterystyka językowa Pomorza słowiańskiego; zagadnienie jedności językowej Pomorza z Słowiańszczyzną połabską i Polską Najstarsze świadectwo etnicznej, a także językowej jedności Słowian, zachodnich przekazał dobrze z ich stosunkami obznajomiony kanonik kapituły bremeńskiej Adam, około roku 1075. W opisie Słowiańszczyzny (Sclavania) pisze on, że kraina ta rozpoczynająca się niemal u wrót Hamburga "wydaje się dziesięć razy większa niż nasza Saksonia, zwłaszcza jeżeli do' Słowiańszczyzny dorzuci się Czechy i zamieszkałych za Odrą Polaków, albowiem nie różnią się oni od siebie ani obyczajami, ani językiem". Podobną obserwację z przeciwnego krańca Słowiańszczyzny poczynił prawie w tym samym czasie autor Powieści lat dorocznych, pisząc, że gdy swego czasu Słowianie przybyli do swoich obecnych siedzib, to terminem zaczerpniętym z Powieści lat dorocznych, językoznawcy cały obszar językowy wyznaczony z grubsza tymi nazwami określili "lechic-kim". Ścisłe wyodrębnienie językowe tego obszaru jest już zasługą współczesnych badań naukowych. W obręb lechickiej wspólnoty językowej wchodziły różne gwary i narzecza plemion obodryckich (język ich znamy w zanikowej postaci z XVI i XVII wieku, zachowanej przez plemię Drzewian na lewym brzegu dolnej Łaby), dalej plemion rugijskich i Wieleckich, następnie słowiańskich ple-. mion Pomorza, wreszcie polskich; w ścisłym związku z wspólnotą le-chicką pozostają gwary serbsko-łużyckie. Ponieważ dla zachodniosłowiań-skiego odłamu tych narzeczy, włącznie z pomorskimi nie zachowały się (z wyjątkiem drzewiańskiego) większe zabytki językowe lub literackie, o języku ich głównych wiadomości dostarczały nazwy miejscowe i luźne wyrazy przekazane w źródłach obcego pochodzenia. Wielowarstwowość chronologiczna tych zapisów z jednej i trudność' rozróżnienia czasowego powstania różnic w wymowie z drugiej strony spowodowała, że podziały międzyplemienne ustalone głównie w oparciu rozmaite izoglosy (tj. wyrazy wymawiane w podobnym brzmieniu) nie dają nam dostatecznie pewnego obrazu przemian językowych, zwłaszcza na obszarze Słowiańszczyzny zachodniej. Niejednokrotnie drobne różnice zaciemniły fakt wspólnoty językowej w samej podstawie. Dotyczy to przede wszystkim czasów najstarszych. Większość uchwytnych różnic wystąpiła dopiero w schyłkowym okresie średniowiecza w związku z kształtującymi się wówczas granicami polityczno-administracyjnymi i kościelnymi. W świetle danych językowych stosunkowo wyraźnie zaznacza się granica wielecko-obodrycka (pokrywająca się w zasadzie z biegiem granicy politycznej, a także kościelnej, oddzielającej w średniowieczu Meklemburgię od Pomorza Zachodniego i diecezję zwierzyńską od kamieńskiej hawelberskiej), a także granica wielecko-łużycka, pokrywająca się z granicami diecezji miśnieńskiej i breńskiej lub granicami marchii brandenburskiej i miśnieńskiej. Niejasno rysuje się granica wielecko-pomorska. W świetle danych językowych Wieleckie plemiona Chyżan i Czrezpienian, a także Rugian, należałoby zaliczyć do grupy językowej obodrycko-drze-wiańskiej, natomiast plemiona Redarów, Dołężan i Wkrzan stanowiłyby jedną całość z plemionami pomorskimi zamieszkałymi po prawym brzegu dolnej Odry po Górę Chełmską i jezioro Jamno. Granica taka odpowiada jednak sytuacji politycznej i kościelnej Pomorza słowiańskiego z połowy XIII wieku, kiedy Pomorze Słupsko-Sławieńskie należało do Pomorza Gdańskiego. Sytuacji polityczno-kościelnej odpowiada również granica południowa językowego obszaru pomorskiego, albowiem ówczesna granica między księstwem zachodniopomorskim i Wielkopolską, a. później. Nową Marchią, przebiegała pasmem puszcz na północ od Warty i Noteci 15S. Przekazy źródłowe z drugiej połowy XI wieku nie pozostawiają żadnej wątpliwości, że rzeka Odra w swym dolnym biegu oddzielała Wieletów od Pomorzan 154. Już na początku XII wieku wskutek rozpadu Związku Lucickiego granica polityczna przesunęła się na zachód w kierunku rzeki Piany. Wprowadzone przez wczesnofeudalną organizację państwową granice polityczne i kościelne wywarły poważny wpływ na zróżnicowanie się dotychczasowej wspólnoty językowej, przecinając lub na nowo kształtując stare zasięgi gwarowe i narzecza. W jakim stopniu nowe podziały z XI i XII wieku odzwierciedliły stare wspólnoty plemienne, jest zagadnieniem otwartym. Łącząc fakty historyczne z językowymi, można przyjąć w najstarszej fazie wykształcania się wspólnoty lechickiej następujące grupy: 1 obo-drycką; 2. wielecko-rugijską; 3. pomorską i 4. polską. Narzecza pomorskie reprezentowane przez dzisiejszą kaszubszczyznę stanowiły grupę przejściową między gwarami Słowian połabskich i polskich. Porównując narzecze kaszubskie z polskimi, stwierdzamy następujące różnice: 1. odmienny sposób akcentowania: w narzeczu kaszubskim akcent pada albo na zgłoskę początkową, albo jest w ogóle ruchomy; akcent ruchomy nie był jednak obcy dawnej polszczyźnie i dopiero pod koniec średniowiecza ustalił się na przedostatniej samogłosce od końca; 2. twarda wymowa spółgłosek w polskim: ń, dź, ś, w kaszubskim zaś: c, dz, s, (np. 'siedzieć' sedzec, 'ciało' cało, 'siano' sano itp.); 3. wymiana samo- 153 Dla charakterystyki sytuacji językowej Pomorza słowiańskiego duże znaczenie mają prace T. Lehra-Spławińs,kiego, O narzeczach Słowian nadbałtyckich, (w:) Kaszubi — Kultura ludowa i język. Toruń 1934, s. 251 i n; tenże,. Zachodnia granica językowa kaszubszczyzny w wiekach średnich, ,',Ślavia Occid.",. 16 (1937), s. 139 i n.; por. też M. Rudnicki, Charakterystyka językowa i nazwy geograficzne Pomorza. Toruń 1929. Do krytyki związków między granicami językowymi i politycznymi zob. Z. Sułowski, Podstawy historyczne ugrupowań gwarowych Słowian nadbałtyckich, "Sprawozdania" PAU, 52 (1951), s. 784—789. Zob. też Atlas językowy kaszubszczyzny i dialektów sąsiednich, opracowany pod kierunkiem Z. Stieber a. Wrocław—Warszawa—Kraków 1964 i cytowaną w przyp.. 78 pracę J. Nalepy. 154 Głównych informacji w tej sprawie dostarcza Adam bremeński (Gęsta..., lib. II, cap. 21, schol. 14; Mb. II, cap. 22; lib. IV, cap. 13); rzeczą oczywistą jednak jest, że Odra została przez niego potraktowana tylko jako punkt orientacyjny. Granica szczegółowa między Pomorzanami i Wieletami przebiegała nieco na zachód od Odry doliną rz. Rędowy; zob. Z. Sułowski, Najstarsza granica zachodnia Polski, "Prz. Zach.", 8 (1952), nr 3/4, s. 343 i n.; por. 'też uwagi J. D o-wiata, Pochodzenie dynastii zachodnioeuropejskiej i ukształtowanie się terytorium księstuxi zachodniopomorskiego, "Prz. Hist.", 45 (1954), s. 265 i n. głosek i (y) u na tylne e (np. dim — demu, 'dym' 'dymu'); 4. zachowanie w kaszubsz-czyźnie wyrazów z -ar- między samogłoskami, w polskim zaś przejście do -ro- (np. karwa 'krowa', gard 'gród', warbel 'wróbel', bardówka 'brodawka' itp); 5. miękka wymowa w kaszubskim niektórych spółgłosek przed -ar-, jak np. cwiardi, zmiarz-łi, zmiarti; 6. zanik lub zachowanie nosówek po niektórych spółgłoskach miękkich, jak np. mitci 'miękki' zib 'ziąb', pisc 'pięść' itp.; 7. zachowanie w kaszubskim starej wymowy -cm- zamiast -il-, -eł- i -łu- między spółgłoskami, jak np. wauk 'wilk' pauni 'południe' lub 'pełny', daudzi 'długi' itp., wreszcie 8. zachowanie w kaszubskim rozróżnienia samogłosek krótkich i długich 155. Zdaniem językoznawców powyższe cechy (szczególnie 4—6) dowodzą, że w odległej przeszłości obszar kaszubski różnił się bardziej od języka polskiego niż obecnie i zbliżał się pod wielu względami do narzeczy Słowian, którzy siedzieli na zachód od dolnej Odry aż poza Łabę 15e. Faktem 154. Kazimierz Nitsch (1874—1958) 155 Stosunek narzecza kaszubskiego do narzeczy Słowian połabskich i polskich wywołał dość znaczną'literaturę; podstawowe znaczenie dla charakterystyki kaszubszczyzny mają prace F. Lorentza (Gramatyka pomorska. Poznań 1927—1937) i K. Nitscha (jego prace pomorzoznawcze zebrane obecnie w Wyborze pism polonistycznych, t. III: Pisma pomorzoznawcze. Warszawa 1954). Najlepszą charakterystykę tego stosunku zawierają studia T. Lehra-Spławińskiego (zob. przyp. 3 i 5) i Z. Stieber a, Stosunek kaszubszczyzny do dialektów Polski lądowej, (w:) Konferencja pomorska 1954 — Prace językoznawcze. Warszawa 1956, s. 37— —48; tegoż, Kaszubskie dialekty, "Słownik Starożytności Słowiańskich", t. II (1964), s. 391—393. również jest, że kaszubszczyzna zachowała rozmaite cechy archaiczne, zarówno w fonetyce, jak i w słownictwie, które zdążyły już zaginąć w pol-szczyźnie. W tym sensie, jak obrazowo powiedział jeden z językoznawców, kaszubszczyzna jest bardziej polska niż polszczyzna sama; spostrzeżenie to dotyczy, rzecz oczywista, starej polszczyzny. Pomorska wspólnota językowa dzieliła się na dwie grupy: 1. zachodniopomorską, rozciągającą się w zasadzie między Odrą a Górą Chełmską i źródłami rzeki Drawy; 2: "kaszubską" w ścisłym tego słowa znaczeniu (zwaną też "wschodnioporriorską"), obejmującą w przeszłości terytorium szczycieńskie, sławień.skie, słupskie i gdańskie. Jedynie narzecza "kaszubskie" przeprowadziły razem z gwarami polskimi zamianę prasłowiańskiego e na o przed spółgłoską przedniojęzykową twardą (np. Klenow 'Klonów', żenot 'żona' itp.), a także wymieniły miękkie: t, d, r, na ć, dź, rz (dalsza ewolucja doprowadziła w kaszubszczyźnie do stwardnienia ć, dź-c, dz); obie te zmiany były obce zachodniopomorskiemu i Wieleckiemu obszarowi językowemu157. Alje obie te zmiany wydają się stosunkowo późne i łączą się z podziałem politycznym Pomorza w XII i XIII wieku. 2. Charakterystyka językowa Prus; stosunki językowe słowiańsko--pruskie • Wspólnota językowa bałtycka obejmowała cztery grupy: pruską, ku-rońską, łotewską i litewską. W obrębie grupy pruskiej można z kolei wyróżnić trzy dialekty: pomezański (znany najlepiej z tzw. Księgi Elbląskiej), .sambijski (znany z katechizmów luterańskich XVI wieku) i zapewne jać-więski, którego jedynym śladem są nazwy miejscowe. Narzeczem pomezańskim mówiły zachodnie plemiona pruskie; narzeczem śambijskim posługiwały się prócz samych Sambów pobliskie plemiona Natangów, Skalo-wów i Nadrowów. Te dwa ostatnie plemiona zaliczano nieraz do obszaru językowego litewskiego, biorąc późniejszą infiltrację litewską za stan pierwotny. Sporna też przez pewien czas była przynależność językowa plemion jaćwięskich, zaliczanych nieraz również do obszaru litewskiego; obecnie uważa się je za przynależne do pruskiej wspólnoty językowej. Pruska grupa językowa zachowała wiele cech archaicznych, które wyodrębniają ją od trzech pozostałych języków. Wyliczyć tu należy: 1. zachowanie prabałtyckiego o, które u wschodnich sąsiadów przeszło w uo; 2. utrzymanie -dl-, które na wschodzie przeszło w -gl- (np. pr. addle — lit. egle 'jodła'); 3. zachowanie w pruskim odrębności spółgłosek nosowych, które w językach wschodniobałtyckich wraz z wyprzedzającymi je samogłoskami utworzyły samogłoski nosowe; 4. zachowanie końcówki -as z pierwotnego -a -os w dopełniaczu liczby pojedynczej. Prusowie dostawszy się w XIII wieku pod panowanie krzyżackie zerwali łączność kulturalną z sąsiadami wschodnimi i nie przeprowadzili razem z nimi rozmaitych zachodzących tam zmian 158. Narzecza bałtyjskie od prastarych czasów pozostawały w żywym kontakcie z sąsiednimi. Na pierwszym miejscu należy tutaj wymienić stosunki z Finami. Języki pruskie, kurskie i łotewskie wykazują prastary sub-strat fiński, który wszędzie wywołał zjawisko "mazurzenia" (tj. przejście: ś, ź na s, z w połączeniach z pierwotnym: rś, uś i iś). Późniejsze kontakty z Finami objęły już tylko Łotyszów i częściowo Kurów. Bardziej istotne i trwałe były związki ze Słowianami. Pogląd jakoby w prastarych czasach istniała wspólnota językowa bałtósłowiańska należy uważać za hipotezę; niewątpliwe natomiast jest prastare sąsiedztwo językowe Bałtów i Słowian. W rezultacie wytworzyły się między Prusami i Słowianami kontakty językowe trwające nieprzerwanie do XV/XVI wieku, ■ tzn. do czasu całkowitego zaniku języka pruskiego. Chronologia tych kontaktów i wyrosłych ńa ich podłożu wzajemnych zapożyczeń jest trudna do ustalenia. W sposób bardziej pewny da się z nich wyodrębnić pokład najmłodszy, obejmujący okres XI—XV wieku. Na 1800 zachowanych wyrazów pruskich aż 200 (tj. 11%) pochodzi albo bezpośrednio z pogranicza polsko-pomorskiego, albo stanowi ich derywaty. Przed X wiekiem Prusowie mieli zapożyczyć 79 wyrazów, w okresie XI—XIV wieku — 92 wyrazy, a po roku 1300 — 30 wyrazów. Trzeba jednak podkreślić, że ustalenia te mają charakter wysoce hipotetyczny. Najbardziej pożyczkami polsko-pomorskimi był nasycony teren Pomezanii; w innych narzeczach pruskich wystąpiły one o wiele słabiej. Zapożyczenia te wiążą się z uprawą roli, hodowlą, pożywieniem, mieszkaniem, odzieniem, życiem społecznym itp. Wiele wyrazów dotyczy terminologii chrześcijańskiej, a więc niewątpliwie pochodzi najwcześniej z XII/XIII stulecia 159. Do najstarszych pożyczek językoznawcy zalicżają takie określenia, jak sompisnis 'chleb razowy', suiristio 'serwatka', curtis 'chart'-, lokutis 'leszcz', suppis 'tama', siduko 'sitko', medinice 'miednica' waldwico 'wojownik', kumetis 'chłop', tuckoris 'tkacz', a dalej kukulis 'płachta kąpielowa' karczemo 'karczma' calene 'stodoła', slideniks 'pies gończy', sweria- pis 'ogier', prastian 'prosię', swintian 'świnia' (kasz. 'swińczę'), ratinsis 'łańcuch', wumbaris 'wiadro', witingi 'wojownicy, władcy' itp. Dowodem ścisłej symbiozy obu ludów są też zapożyczenia słowiańskich imion własnych, których Prusowie na przestrzeni średniowiecza przejęli kilkadziesiąt. Znacznie słabiej przedstawiają się wpływy językowe pruskie na fonetykę i słownictwo polskie. Wielu badaczy przypuszcza, że "mazurzenie" występujące w niektórych gwarach polskich jest wynikiem substratu pruskiego; dotyczy to w szczególności Podlasia, Mazur, ziemi chełmińskiej, Kociewia; nie należy wykluczać możliwości pruskiego substratu w mowie tzw. Mazurów wieleńskich w północnej Wielkopolsce. Mało dotąd poświęcano uwagi ustaleniu pożyczek pruskich w pogranicznych narzeczach mazowieckich i kaszubskich 160. Pożyczką pruską jest na pewno wyraz kurp 'stary but' (kasz.) lub 'łapcie', występujący w tym znaczeniu na Kaszubach i u Mazurów (od tego wyrazu nazwa: Kurpie). Tutaj należałoby zaliczyć wyraz kasz. klępa, klempa 'stara krowa' z pruskiego: klente; dalej kasz. kukła 'chlebek' (w lit. kukułys, łot. kukułis), kasz. kuzep 'rodzaj kosza', ale też 'garb na plecach'. Przenikały też na teren Wielkopolski i Mazowsza imiona pruskie. Do tych imion zaliczyć zapewne należy imię: Audun, Awdaniec z pr. Aude lub Jaszczołt z pr. Auscłode itp.161. Być może, w pruskim języku należy 'szukać źródłosłowu nie wyjaśnionej dotąd zadowalająco nazwy: Kaszuby. 3. Rełigia pogańskich Prusów Religia pogańskich Prusów, podobnie jak innych ludów bałtyjskich, obracała się w ramach kultu przyrody. Przedmiotem czci, jak pisze dobrze obeznany z obyczajami Prusów Piotr Dusburg, było słońce, 160 Przeczył wpływom pruskim w narzeczach pomorskich F. Lorentz, Zarys etnografii kaszubskiej, (w:) Kaszubi — Kultura ludowa i' język. Toruń 1934, s. 9: "Dotychczas nie znaleziono... w kaszubszczyźnie nic, co świadczyłoby o wpływie wywartym ze strony Prusów na tę część Pomorzan, z której powstali Kaszubi, a i na odwrót, wśród licznych zapożyczeń słowiańskich w języku staropruskim nie ma żadnego, które z pewnością mogłoby pochodzić z kaszubszczyzny". Wpływy te redukuje Lorentz do kontaktów między narzeczem kociewskim i pomezańskim. Zob. T. M i-lewski, Stosunki językowe..., s. 74. i n. Zagadkowo brzmi w kaszubszczyźnie określenie presok na oznaczenie 'ogiera' (od czego z kolei pochodzi czasownik presowac). Określanie konia, zwłaszcza bojowego, nazwą ludu, od którego pochodził, •jest dość powszechne w średniowieczu. Oba imiona: Audun i Jaszczołt wyprowadzono z imion nordyckich, czemu słusznie .sprzeciwił się M. Rudnicki, Ekskurs o Awdańcach, "Slavia Occid.", 17 (1938), proponując powiązanie Auduna ze św. Audoenem, a Jaszczołta (za B r u c k-nerem) z tematem 'jazgot', 'jaskot' "(,,Slavia Occid.", t. 10, s. 398). Nawiązanie do księżyc, gwiazdy, grzmot (piorun), ptaki, wszystkie zwierzęta aż do ropuchy włącznie. Miejscami kultu były święte gaje, pola i wody; w miejscach tych nie rąbano drzew, nie siano i nie łowiono ryb 162. Cała przyroda była więc przesycona pierwiastkiem boskim, który mógł na człowieka oddziaływać dodatnio lub ujemnie. Ogromną rolę w tym kulcie odgrywali umarli. Palono ich na stosie stosownie do godności i zawodu, z dobytkiem żywym i martwym, a nawet razem z niewolnikami lub niewolnicami. Bogom w ofierze składano pojętych do niewoli wojowników, a także zabijano ku ich czci zwierzęta. Religia wywierała ogromny wpływ na życie powszednie ludzi. "Wielu z nich — pisał Dusburg — kąpie się codziennie na cześć bogów, wielu zaś wzdraga się z tego samego powodu przed kąpielą; kobiety i mężczyźni tkają jedni len, drudzy wełnę, aby się najlepiej przypodobać bóstwu; z obawy przed bogami jedni boją się wsiadać na czarne, drudzy na siwe, trzeci jeszcze na innej maści konie" 16S. Zdaniem wspomnianego kronikarza krzyżackiego Prusowie nie posiadali żadnego bóstwa, nazwanego imiennie, jak u Słowian zachodnich lub wschodnich. W źródłach pisanych, zarówno wcześniejszych, a zwłaszcza późniejszych, występują jednak bóstwa; pruskie i litewskie posiadające imiona. W układzie dzierzgońskim z roku 1249 pojawiło się imię boga Kurkę (Curche), bóstwa zbożowego urodzaju 164. W roku 1418 biskup warmiński wspomniał o kulcie dwu bóstw imieniem: Pattolu i Natrimpe. Szymon G r u n a u wymienił na początku XVI wieku aż 6 bóstw: Pat-tollo, Potrimpo, Perkuno, Wurśaito (lub: Borsskaito), Svaibrotto i Curcho. Trzy pierwsze uchodziły za bogów, trzy pozostałe zalicza on zapewne do rzędu demonów. Późniejsi pisarze coraz bardziej wzbogacali Olimp pruski o nowe bóstwa, już to ulegając mistyfikacji, już to tworząc mistyfikację 165. Do takich mistyfikacji należy bóstwo nazywane: Occopirmos. W rze- imion pruskich usuwa wszystkie trudności związane z pojawieniem się tych imion w Polsce północnej (Wielkopolska, Mazowsze). Również Kurkę trudno uznać za bóstwo w ścisłym tego słowa rozumieniu. Wspomniany dokument z roku 1249 podał, że Prusowie raz do roku po żniwach zwykli wiązać (lub: splatać) jakąś figurę, nadając jej imię Curche. Była to zatem nazwa ostatniego snopa żniwnego, przybierającego jeszcze dziś w obrzędach ludowych postać człowieczą i obdarzonego pewnymi właściwościami dobro- lub zło-wróżebnymi166. Co się tyczy dwu dalszych bóstw, to uderzające jest, że odpowiedniki ich znajdujemy w nazwach miejscowych 155. "Baba" kamienna z Mozgowa, pow. J J morąski (nP- Potollen w pow. welawskim, Trimpowe koło Królewca, dzis. Kaliningradu)167. Według opowiadania Piotra Dusburga w miejscowości Romowe w ziemi Nadrowów mieściła się siedziba jakiegoś bóstwa, stanowiącego przedmiot kultu wielu okolicznych plemion; w kulcie tym nie było jednak ważne bóstwo (Dusburg nie zanotował nawet jego imienia), ale kapłan imieniem Kri we znany ze swych wieszczbiarskich umiejętności 168. Wiemy, że podobnie u Wieletów miejsce świątyni boga Swarożyca, Radgoszcz, przeszło na samo bóstwo (Redigast). Należy przypuszczać, że Patollu i Natrimpe (Potrimpe) są nazwami miejscowości, w których mieściły się siedziby jakichś bóstw, których pamięć lub znaczenie polegały przede wszystkim na umiejętnościach obrzędowych miejscowych kapłanów. we f Buja k, Dwa bóstwa prusko-litewskie "Kurche" i "Okkapirnus", "Lud", 22 (1923), s. 1 i n., wbrew A. Brucknerowi,! Mitologia słowiańska. Kraków 1918, S. 65—66, broni jego związku z demonem zbożowym., Wyraz: kurkę oznacza w łot. 'drobne, suche ziarno', od czego lit.: kurklys 'wołek zbożowy'. Bujak bez uzasadnienia wiąże pruskiego Kurkę właśnie z tym żytnim robakiem. Raczej chodzi tutaj o zboże w ogóle. Tak samo niesłusznie Bujak występuje w obronie Okkopirnusa. Trafniejszy jest tutaj pogląd A.Brucknera, Starożytna Litwa..., s. 47. 167 Zob. G. G e r u 11 i s, Die altpreussischen Ortsnamen, Berlin — Leipzig 1923, s. 132, 186. lsspetri de Dusburg, Chronicon, lib. III, cap. 5, Również Perkun, bóg wojny, objawiający się w trzasku gromów i błyskawic, miał zapewne na terenie Prus swoje siedziby nad jeziorem Perkune w pow. iławskim i we wsi Perkujki (Perkuiken) w pow. bartoszyckim; był on ponadto czczony na Litwie, skąd pochodzą wszy-stkie starsze o nim wiadomości169. Byłoby to jedyne spersonifikowane bóstwo, które zdobyło sobie charakter nadrzędny, przede wszystkim z powodu swoich nadziemskich przymiotów. Ale i ono mieści się w ramach pojęć' religijnych Prusów podanych przez Piotra Dusburga. Bóstwami niższego rzędu, prócz wymienionego już wyżej demona Kurkę, były złe istoty, noszące miano: kauke, a także demony wodne i górskie, występujące pod mianem: veles (tj. wiły) lub laume. Odnajdujemy także ślady ich istnienia w nazwach fizjograficznych 17°. W podtrzymywaniu i rozwijaniu kultu religijnego ogrohmą rolę odgrywali kapłani pogańscy. Szeroki zasięg działalności kapłana Kriwe scharakteryzował Piotr Dusburg. Ale już wcześniej o ich roli w obrzędach pogrzebowych wspomniał cytowany dokument dzierzgoński z roku 1249, nazywając ich z pruska: tuliszami i ligaszami. Odpowiednikiem pierwszego imienia są takie nazwy miejscowe, jak Tuleparst, Tuliten, Du-lo-kaym lub imiona własne: Tule, Tole, a także Dulitt. Ten sam pierwiastek tkwi też w nazwie bóstwa: Patollu, Pattpllo i.być może pozostaje w związku z wyrazem: tuls, tulan 'więcej, dużo'. Także imię ligasz jest reprezentowane w nazwach zarówno osobowych, jak i miejscowych (np. Ligeden, Ligeyn, Ligeniten, Lykaynen,- Likkoseń itp.) i być może łączy się ze słowami: lig, ligan 'słuszny, wyrok sądowy, sąd' m. Z czasem kult i poglądy religijne Prusów ulegały znacznej ewolucji pod wpływem chrześcijaństwa. Dostosowywali oni własne wyobrażenia do modelu wierzeń narzuconych z zewnątrz. 4. Religia pogańska i początki chrześcijaństwa na Pomorzu słowiańskim Na Pomorzu Gdańskim zaczątki chrześcijaństwa datują się już z drugiej połowy X wieku; biskup praski Wojciech, spiesząc w roku 997 do Prus miał ochrzcić w Gdańsku liczne tłumy pogan. Nie mamy jednak żadnych pozytywnych wiadomości o miejscowych formach kultu pogańskiego. Wszystko, co wiemy o tym kulcie, dotyczy Pomorza Zachodniego. Wśród plemion zachodniopomorskich była zapewne rozpowszechniona początkowo wiara w jednego boga naczelnego Swarożyca, syna Swaroga — słońca, znana w różnych'częściach ówczesnej Słowiańszczyzny 172. Wiara ta rozwijała się jeszcze w XI wieku przede wszystkim u sąsiednich plemion Wieleckich. Ośrodek kultu Swarożyca w Radgoszczy stał się jednym z najbardziej znanych ośrodków politycznych Słowian połabskich. Czcią otaczano też różne siły przyrody i pomniejsze bóstwa. Gdzieniegdzie powstawały specjalne miejsca kultu. Jedno z nich istniało np. prawdopodobnie w IX—X wieku pod Trzebiatowem nad Regą — odkryto tu ślady po słupach otoczonych owalnymi rowami, w których palono ogień173. W miarę postępu feudalizacji stosunków społeczno-gospodarczych, tworzenia się niezależnych ośrodków miejskich, następowały zmiany w formach religii pogańskiej. Zanikał kult Swarożyca na rzecz kultu różnych bóstw lokalnych, wywodzących się zresztą ż poprzedniego. Nowe bóstwa miały już własne nazwy (Trzygłów w Szczecinie i Wolinie, Jarowit w Wołogoszczy i inne). Oddziaływanie ich ograniczało się tylko do najbliższego zaplecza. Kulty lokalne były ideologicznym wyrazem niezależności politycznej miast przy ujściu Odry 174. Zaczęły w nich powstawać osobnę świątynie, wzorowane pod względem architektonicznym na kościołach chrześcijańskich. Miejscowi kapłani weszli w skład grupy panującej. Sami ..trudnili się niekiedy kupiectwem. Poprzez wróżby i opiekę nad skarbcem mieli oni znaczny wpływ na życie miast. Świątynia wolińska była wyodrębniona od reszty miasta, istniał w niej słup z wbitą weń włócznią, przedmiotem kultu był złoty posążek Trzygłowa. W Szczecinie świątynia naczelna, pięknie zdobiona, była położona w środkowej części miasta. Wewnątrz znajdowały się rzeźby ludzi, zwierząt, ptaków i sam posąg Trzygłowa.

ocena 3,6/5 (na podstawie 14 ocen)

Baza noclegów na wczasy w nadmorskich miejscowościach.
wczasy, Historia, przyroda, Słowianie, pomorze, Kultura Pomorska, Zabytki, historia, Wypoczynek, wczasy